Powrót z misji w Tajlandii

Niedawno swoją trzyletnią (!) misję w tajskich górach zakończyła Ania Majchrzak, która uczyła angielskiego dzieci z plemion górskich, niemających szans na państwową edukację.

Ania Majchrzak

Podsumowując swoją misję napisała:

„Jak pomogliśmy? Przede wszystkim dzięki nam – wolontariuszom i współpracownikom FIDESCO – znacznie poprawił się poziom znajomości języka angielskiego wśród uczniów szkoły im. Świętego Józefa w Mae Chaem. (…) Jednym z dużych sukcesów było „English question of the month”, czyli pytanie miesiąca w języku angielskim. Dzięki temu, że w każdy poniedziałmisjaek przez jeden miesiąc powtarzaliśmy na apelu to samo pytanie w języku angielskim i zmienialiśmy pytanie każdego miesiąca, dzieci nauczyły się rozumieć, zadawać i odpowiadać na siedem różnych pytań, co znaczy, że już potrafią podtrzymać krótką konwersację w języku angielskim. (…) Drugim strzałem w dziesiątkę było skupienie się w szóstej klasie na nauce odmiany i użycia czasownika „być”, czego nie uwzględniają ani podręczniki, ani wytyczne Ministerstwa Edukacji. Wyjaśnię, że tajskie zdanie nie musi zawierać czasownika, co sprawia, że Tajowie nie rozumieją, jak ważne jest używanie czasowników, zwłaszcza czasownika „być” w języku angielskim. Mam jednak nadzieję, że „nasi” szóstoklasiści już to zrozumieli. (…)

Na pytanie: „Jak pomogliśmy?” możemy zatem odpowiedzieć: modlitwą (bez niej nie wytrwałabym tu trzy lata, a liczne problematyczne sytuacje mogły zamienić się w tragedie) (…) i darowizną na rzecz FIDESCO (bez tego wsparcia, nie byłoby polskich wolontariuszy w Tajlandii i innych zakątkach świata). Pokazujemy/udowadniamy również, że losy katolików na całym świecie nie są nam obojętne. (…) Zarówno Wy – przez swoją modlitwę i wsparcie finansowe misji FIDESCO, jak i samo FIDESCO – przez zaangażowanie w projekty wspólnot katolickich na całym świecie, w końcu również ja – przez służbę w tajskich górach pomogliśmy zamienić Słowo Boże w czyn i uświadomić niektórym ludziom, że wiara w Jezusa Chrystusa jest żywa i potrafi zmieniać ludzkie życie na bardziej obfite, pełne sensu, pokoju ducha, miłości Boga i bliźniego.”

Aniu, dziękujemy Ci za te wspaniałe trzy lata. Misja trwa!

Reklamy

Where is Fidesco 2014?

Szczęśliwego Nowego Roku Misyjnego od nas i 170 wolontariuszy Fidesco w 35 krajach! Zapraszamy do obejrzenia dorocznego przeglądu naszych misji i bijemy brawo, gdy widzimy:
Anię Majchrzak w granatowej koszulce (Tajlandia), wśród swoich dzieci rzuca kwiatki w powietrze, Julię Wieczorek (Kongo) – trzeba ją wypatrzyć, jak podskakuje z tyłu, Mateusza Szybiaka, skaczącego wysoko w zielonej koszulce w Brazylii, Anię Kuśmierczyk, stojącą skromnie po lewej w Togo i biegnących ze swoimi uczniami Adelę i Tobiasza Lemańskich w RPA (South Africa).

Kto chciałby dołączyć do tego wspaniałego grona? Nie wahajcie się! Już 8 lutego dzień zapoznawczy dla kandydatów, ślijcie CV i listy motywacyjne, w razie czego pytajcie: misje @ fidesco.pl

A kto chciałby wesprzeć to wielkie dzieło? Bardzo prosimy o modlitwę – łatwiej się modlić, widząc konkretne osoby. Wsparcie finansowe można zaś kierować na nasze konto:

36-10600076-0000330000587925

Bank BPH SA Oddział w Warszawie
Al. Jerozolimskie 125/127, 02-017 Warszawa

Stowarzyszenie Kościelne „Emmanuel”
ul. Filtrowa 83 m. 29
02-032 Warszawa

Dziękujemy!

Adwent za pasem

Już za kilka dni pierwsza niedziela adwentu a z nią nasze doroczne zaproszenie: jałmużna adwentowa dla ubogich. W kilku miejscach (parafiach, szkołach) będziemy rozdawali specjalne pudełka, do których można przez cały adwent wrzucać pieniądze – drobne lub grube, wyrzekając się, dajmy na to, zwyczajowego słodycza czy wyjścia do kina. Umartwienie ofiarujemy w intencji misji a zaoszczędzony grosz odkładamy na … misje. Następnie 6 stycznia, w Uroczystość Objawienia Pańskiego, zwaną Świętem Trzech Króli, odnosimy pudełko do kościoła, z którego wzięliśmy, lub umawiamy się z osobą, od której dostaliśmy pudełko. Zawartość pudełek jest zliczana i wpłacana na konto (można to też zrobić samemu, jeśli nie mamy szansy dostarczyć pudełka w umówione miejsce). Cała zebrana kwota posłuży na finansowanie wyjazdu polskich wolontariuszy, którzy pracują na rzecz ubogich w dalekich krajach. Jeśli ktoś nie dostanie pudełka, może je sobie zmajstrować sam przecież. Niech brak pudełka nie będzie przeszkodą!

Bardzo dziękujemy za pomoc i modlitwę!